<
Strona Główna    |    Wstęp    |    Mapa    |    Uczestnicy    |    Statystyka    |    Opis    |    Zdjęcia    |    Wierszyki   
MENU
Droga Troli
Droga
Fiord
Tunel


Skromnym uzupełnieniem dziennika podróży oraz zdjęć są wierszowane wspomnienia spisane na gorąco przez Olę. Obrazują w bardziej osobisty sposób przeżycia jakie nam towarzyszyły podczas wyjazdu, podziwiania piękna krajobrazu i pokonywania trudności.


DROGA TROLI

Jak wstążki rzucone na zbocze skaliste,
Tak na drodze troli zakręty urwiste,
W niejednym człowieku respekt wzbudzić muszą,
Co zabawne - straszą a zarazem kuszą.

Ruszyły rowerki zakręconą drogą,
Hamulce wciśnięte, a zwolnić nie mogą.
Słoneczko przypieka, nie ma żadnej chmury,
Ale najważniejsze, że jedziemy z góry.

Inni amatorzy rowerowej jazdy
Pchają sprzęt pod górę, w oczach zgasły gwiazdy,
Strudzeni ścierają z czoła krople potu,
Nie ma w nich energii, radosnego wzlotu.

Teraz nie bijemy prędkości rekordu,
To jak balansować na krawędzi fiordu,
Z nadzieją, że nie ma prawdopodobieństwa
Zsunięcia się w przepaść z głupiego szaleństwa.

Obręcze roweru są jak piec rozgrzane,
Klocki hamulcowe prawie pościerane,
Więc przy wodospadzie jest przerwa techniczna,
Warto się zatrzymać - okolica śliczna.

Na mostku w pół drogi oparte rowery,
Jak dżdżownice ciągną autokary cztery.
Japończycy szukają dobrego ujęcia,
Teraz nas mijają - O! - Robią nam zdjęcia!

Kończyć zjazd z tej drogi jest nam bardzo szkoda,
W bidonie powoli kończy się już woda.
A na górze w kiosku miałam kupić trola,
Zawsze można wrócić - wolna wola!!!



DROGA

Dzień za dniem upływa
Jadę niestrudzenie
Czasem ciężko bywa
Kończy się jedzenie

Deszcz cały dzień leje
W butach chlupie woda
Już tylko się śmieję
Że taka pogoda

Chłód przeszywa ciało
Ręce z zimna sztywne
Jakby tego mało
Wciąż wiatry przeciwne

Przerwa przy hotelu
Gorąca herbata
Marzę o fotelu
Ciepłym domu w kwiatach

Wciąż kap kap - deszcz dźwięczy
Chmury wiszą nisko
Brak widoków męczy
A na drodze ślisko

Mimo to jedziemy
Kiedyś się rozchmurzy
Bardziej nie zmokniemy
W tej naszej podróży



FIORD

Wzdłuż fiordu Geiranger płynie prom leniwie
Biegasz po pokładzie, wzrokiem chcesz łapczywie
Chwycić każdą skałę, każdą wioskę małą -
- Zamknąć w wyobraźni przestrzeń doskonałą.

Skały o pionowych zboczach, monstrualne
Dawniej dla wikingów bywały fatalne,
Kiedy w mglisty wieczór, w deszczowej pogodzie
Z hukiem o wybrzeże roztrzaskane łodzie
- Domki z kart rozbite pod olbrzymią siłą
Szły na dno tak długo, jakby dna nie było.

We fiordu odmętach, gdzie światło nie sięga
Historia Norwegii - jak zamknięta księga.



TUNEL

Wpadam do tunelu
Światło dzienne znika
I słyszę za sobą
Warczenie silnika

Wybita żarówka
Staję przed ciemnością
Pędzi ciężarówka
Z olbrzymią prędkością

Podmuch samochodu
Spycha na pobocze
"Nie doczekam wschodu"
Pod nosem mamroczę

Szybko pedałuję
Jestem pełna werwy
Zmęczenia nie czuję
Zżerają mnie nerwy

W oddali majaczy
Wyjście półkoliste
Świat znów się zobaczy
Powietrze przejrzyste

Wypadam jak z rynny
Prosto w deszczu strugi
Wybierz: deszcz niewinny
Lub ten tunel długi

Więc pędzę do przodu
Przechodzą mnie dreszcze
Przecież do zachodu
Pięć tuneli jeszcze ...

Ola Pycio
Michał Kiersztyn